83-000 Pruszcz Gdański
ul. Dobrowolskiego 11

Czy jesień może zamienić się w fascynujące laboratorium pełne niespodzianek? Oczywiście! Wystarczy odrobina ciekawości, szczypta magii i mali naukowcy gotowi do działania! W piątek sala klasy 0a zamieniła się w miejsce niezwykłych eksperymentów, kreatywnych pomysłów i swobodnej zabawy. A działo się naprawdę sporo!
Nasze jesienne eksperymentowanie rozpoczęliśmy od prawdziwie wybuchowego widowiska! Na pierwszy ogień poszła wulkaniczna dynia. Soda, barwnik i ocet – te trzy składniki wystarczyły, by wydarzyła się mała naukowa magia.
Dzieci z zaciekawieniem obserwowały, jak dynia zaczyna „wybuchać”, a kolorowa piana wypływa z niej niczym gorąca lawa z wulkanicznego krateru. Było mnóstwo emocji, szeroko otwartych oczu i radosnych okrzyków!
To była doskonała okazja, by przekonać się, że nauka wcale nie musi być trudna ani nudna. Czasem wystarczy połączyć kilka składników, uważnie obserwować i… pozwolić zadziałać ciekawości!
Kiedy emocje po dyniowym wybuchu nieco opadły, przyszedł czas na kolejne wyzwanie. Tym razem mali naukowcy stworzyli własne kubeczkowe stworki!
Najpierw każdy kubeczek zyskał niepowtarzalny wygląd. Kolorowe ozdoby, pomysłowe detale i dziecięca fantazja sprawiły, że powstała cała gromadka wyjątkowych bohaterów. Ale to był dopiero początek!
Do kubeczków trafiły woda, olej i błyszczący brokat. A gdy wydawało się, że nasze stworki są już gotowe, pojawił się kolejny tajemniczy składnik – musująca tabletka witaminowa!
Nagle wewnątrz kubeczków zaczęło się dziać coś niezwykłego. Pojawiły się bąbelki, ruch i efektowne musowanie, a nasze stworki ożyły na oczach małych konstruktorów. Każdy eksperyment był trochę inny, tak jak różne były pomysły jego twórcy.
To właśnie w takich chwilach rodzi się prawdziwa radość odkrywania – gdy można samodzielnie tworzyć, obserwować, zadawać pytania i z dumą powiedzieć: „Zobaczcie, co zrobiłem!”.
Po wspólnych doświadczeniach przyszedł czas, by uruchomić wyobraźnię na jeszcze wyższym poziomie. Tym razem dzieci nie tylko odkrywały, ale również same zaczęły projektować!
Na kartkach pojawiły się pomysły na własne eksperymenty. Mali odkrywcy mogli puścić wodze fantazji, zastanowić się, co chcieliby sprawdzić, i zaplanować swoje niezwykłe naukowe przedsięwzięcia.
Kto wie, może właśnie wśród tych dziecięcych projektów kryje się pomysł na kolejny fascynujący eksperyment? Jedno jest pewne – ciekawości i kreatywności naszym zerówkowiczom nie brakuje!
Każde dobre laboratorium potrzebuje chwili wytchnienia. Dlatego na zakończenie dnia zwolniliśmy tempo i oddaliśmy się piątkowej, luźniejszej zabawie.
Na dzieci czekały rozgrywki szachowe, które wymagały skupienia, planowania i sprytnego przewidywania kolejnych ruchów. Obok powstawały konstrukcje z klocków magnetycznych – pełne fantazji budowle, niezwykłe kształty i pomysły, które nie zawsze dałoby się przewidzieć!
Był to czas na samodzielne decyzje, współpracę, rozwijanie zainteresowań i po prostu cieszenie się wspólnymi chwilami.
Piątkowe laboratorium w 0a było czymś więcej niż tylko zabawą z sodą, octem, wodą i brokatem. To był dzień pełen pytań, obserwacji, twórczych działań i dziecięcej radości.
Bo przecież nauka zaczyna się od ciekawości, rozwija dzięki odwadze do eksperymentowania, a najpiękniej smakuje wtedy, gdy towarzyszy jej uśmiech.
Kto powiedział, że piątek w szkole musi być zwyczajny? W naszej zerówce nawet dynia potrafi wybuchnąć, kubeczek zamienić się w bąbelkowego stworka, a dziecięcy pomysł stać się początkiem wielkiego odkrycia!
"Jeżeli Pan domu nie zbuduje,
na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą."
(Psalm 127,1)










83-000 Pruszcz Gdański
ul. Dobrowolskiego 11