83-000 Pruszcz Gdański
ul. Dobrowolskiego 11

W sali lekcyjnej zrobiło się cicho. Maja, uczennica klasy ósmej, rozpoczęła swoją prezentację zatytułowaną „Oglądamy filmy”. Na pierwszy rzut oka temat wydawał się prosty – przecież każdy ogląda filmy. Jednak już po chwili okazało się, że za każdym seansem kryje się fascynująca historia fizyki, światła i ludzkiej pomysłowości.
Wyobraźmy sobie świat bez telewizorów, komputerów i smartfonów. Ponad sto lat temu ludzie byli zachwyceni samą możliwością zobaczenia poruszającego się obrazu. Pierwsze filmy składały się z wielu nieruchomych zdjęć wyświetlanych jedno po drugim.
To właśnie tutaj do akcji wkroczyła fizyka. Ludzkie oko przez ułamek sekundy „pamięta” obraz, który właśnie zobaczyło. Dzięki temu szybko wyświetlane zdjęcia zlewają się w płynny ruch. Gdy oglądamy film z prędkością około 24 klatek na sekundę, nasz mózg nie widzi pojedynczych fotografii, lecz ciągłą akcję.
Dla pierwszych widzów było to niemal jak magia.
Maja opowiedziała, że dawniej filmy wyświetlano za pomocą projektorów. W ich wnętrzu znajdowało się bardzo silne źródło światła, które przechodziło przez kolejne klatki filmu zapisane na taśmie.
Każda klatka była przez moment oświetlana i rzucana na ekran. Światło odbijało się od białej powierzchni i trafiało do oczu widzów. To właśnie zjawisko odbicia światła pozwalało setkom osób jednocześnie oglądać ten sam obraz.
W starych kinach można było nawet usłyszeć charakterystyczny dźwięk pracującego projektora i poczuć zapach rozgrzanej taśmy filmowej.
Z czasem wielkie projektory zaczęły ustępować miejsca telewizorom. Najpierw były kineskopy, później ekrany LCD i LED.
Tutaj fizyka znów odegrała główną rolę. W nowoczesnych ekranach miliony maleńkich punktów – pikseli – świecą różnymi kolorami. Każdy piksel składa się z trzech podstawowych barw: czerwonej, zielonej i niebieskiej. Łącząc je w różnych proporcjach, można stworzyć niemal każdy kolor widoczny na ekranie.
To dlatego obraz wydaje się tak realistyczny.
Największe zdziwienie wzbudziło porównanie dawnych i współczesnych sposobów oglądania filmów. Kiedyś do projekcji potrzebna była ciężka maszyna, wielka sala i specjalna taśma filmowa. Dziś wystarczy smartfon mieszczący się w dłoni.
Filmy przesyłane są w postaci danych cyfrowych. Informacje podróżują światłowodami lub za pomocą fal elektromagnetycznych, czyli tych samych, które umożliwiają działanie Wi-Fi i telefonii komórkowej.
Jeszcze sto lat temu taki pomysł brzmiałby jak science fiction.
Choć technologia bardzo się zmieniła, pewne prawa fizyki pozostały niezmienne. Zarówno dawniej, jak i dziś potrzebujemy światła, które dotrze do naszych oczu. Nadal działa zjawisko bezwładności wzroku, dzięki któremu widzimy ruchomy obraz. Wciąż wykorzystujemy fale elektromagnetyczne do przesyłania informacji.
Zmieniły się jedynie narzędzia.
Prezentacja Mai udowodniła, że fizyka nie jest tylko zbiorem wzorów zapisanych w zeszycie. To nauka obecna w codziennym życiu – także wtedy, gdy wieczorem siadamy przed ekranem, aby obejrzeć ulubiony film.
Od pierwszych migoczących projekcji po filmy oglądane na smartfonach – za każdym obrazem kryje się fascynująca opowieść o świetle, ruchu i ludzkiej ciekawości świata. Dzięki temu zwykły seans filmowy staje się niezwykłą lekcją fizyki.
"Jeżeli Pan domu nie zbuduje,
na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą."
(Psalm 127,1)











83-000 Pruszcz Gdański
ul. Dobrowolskiego 11