83-000 Pruszcz Gdański
ul. Dobrowolskiego 11

To był dość mroźny, styczniowy piątek, gdy dwie klasy - siódma i ósma - wraz z wychowawczyniami i panią psycholog wybrały się na zadaszone lodowisko w Gdańsku. Droga była nieuciążliwa, jechaliśmy niezbyt zatłoczonym autobusem, z kórego mimo zablokowanych przednich drzwi wysiedliśmy na wybranym przystanku, a potem spacerkiem przez miasto, tak dla poprawy krążenia w zziębniętych kończynach dotarliśmy do celu.Na miejscu spotkała nas ... no chyba niespodzianka... bo temparatura na lodowisku była, o dziwo, wyższa niż na zewnątrz :) Wychowawczynie uiściły należne opłaty, uczniowie nałożyli łyżwy i ... szaleństwo się zaczęło! Ach, jaka to była jazda :) Zabawa na lodzie przybierała różne formy, było jeżdżenie, kiwanie i przewracanie się, było zajeżdżanie komuś drogi i z niej schodzenie, była jazda bez trzymanki i z trzymanką, na głębokim oddechu i bezdechu... A gdy wszystko się skończyło nasze nogi chętnie opuściły łyżwy i z radością zagościły z powrotem w naszych wygodnych butach, które krok po kroku zaprowadziły nas na autobus do Pruszcza. Wróciliśmy zmęczeni, ale cali i szczęśliwi :)
"Jeżeli Pan domu nie zbuduje,
na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą."
(Psalm 127,1)











83-000 Pruszcz Gdański
ul. Dobrowolskiego 11