83-000 Pruszcz Gdański
ul. Dobrowolskiego 11

Czy lekcja informatyki musi odbywać się przy komputerze? Niekoniecznie! Uczniowie liceum przekonali się, że komputer może być dopiero ostatnim etapem doświadczenia, które zaczyna się… na szkolnym boisku. Tym razem w ruch poszły miarki, cienie, Internet i Excel, a zwykłe promienie słoneczne stały się okazją do praktycznego wykorzystania matematyki i informatyki.
Lekcja rozpoczęła się nietypowo. Uczniowie opuścili szkolną salę i udali się na zewnątrz, aby wykorzystać to, co tego dnia oferowała natura – Słońce i rzucane przez nie cienie.
Zadanie wydawało się proste: zmierzyć długość wybranego obiektu oraz długość jego cienia. W praktyce wymagało jednak dokładności, dobrej współpracy i zwrócenia uwagi na szczegóły. Każdy centymetr miał znaczenie, ponieważ zebrane dane miały później posłużyć do wykonania obliczeń.
Po wykonaniu pomiarów uczniowie wrócili do komputerów, ale tym razem nie po to, aby oderwać się od doświadczenia. Przeciwnie – właśnie teraz rozpoczęła się jego informatyczna część.
Korzystając z Internetu, wyszukali kąt nachylenia Słońca w czasie wykonywania pomiarów. Następnie zestawili tę informację z własnymi obserwacjami.
Okazało się, że długość cienia może powiedzieć nam całkiem sporo o położeniu Słońca na niebie. Im wyżej znajduje się Słońce, tym krótszy cień rzuca obiekt. Gdy znajduje się niżej nad horyzontem, cień staje się znacznie dłuższy.
Na tym etapie do akcji wkroczyła matematyka. Uczniowie wykorzystali funkcję tangens, aby obliczyć zależność pomiędzy wysokością obiektu a długością rzucanego przez niego cienia.
To właśnie tutaj szkolna wiedza przestała być jedynie wzorem zapisanym w zeszycie. Tangens stał się narzędziem pozwalającym opisać rzeczywiste zjawisko, które można było zobaczyć gołym okiem.
W uproszczeniu zależność można przedstawić jako:
Dzięki temu uczniowie mogli sprawdzić, czy wynik uzyskany z własnych pomiarów jest zgodny z kątem nachylenia Słońca znalezionym w Internecie.
Ostatnim etapem doświadczenia była praca w programie Excel. Uczniowie wprowadzili do arkusza zebrane wcześniej dane, wykonali odpowiednie obliczenia i wykorzystali funkcje programu do wyznaczenia wartości tangensa oraz kąta.
Excel pozwolił szybko sprawdzić wyniki, porównać pomiary i zauważyć, jak nawet niewielkie różnice w długości cienia mogą wpływać na rezultat.
Była to również okazja, aby zobaczyć, że arkusz kalkulacyjny nie służy wyłącznie do tworzenia tabel czy prostych rachunków. Może być bardzo przydatnym narzędziem do analizy danych pochodzących z prawdziwego doświadczenia.
To doświadczenie pokazało, że granice między szkolnymi przedmiotami bywają umowne. W jednym zadaniu spotkały się informatyka, matematyka, fizyka, geografia i umiejętność wyszukiwania informacji w Internecie.
Uczniowie musieli nie tylko wykonać pomiary, ale także znaleźć potrzebne dane, odpowiednio je wykorzystać, przeprowadzić obliczenia i zinterpretować otrzymane wyniki.
Największą wartością takiej lekcji jest chyba to, że wiedzę można było zobaczyć, zmierzyć i sprawdzić. Cień, który na co dzień jest po prostu cieniem, stał się źródłem danych. Słońce – naturalnym elementem doświadczenia, a Excel – narzędziem do ich analizy.
I chyba właśnie o to chodzi w nauce: nie tylko znać wzór, ale wiedzieć, po co można go wykorzystać.
Kto powiedział, że informatyka musi odbywać się wyłącznie w sali komputerowej? Czasem wystarczy wyjść na dwór, spojrzeć w stronę Słońca i… zmierzyć swój cień.
"Jeżeli Pan domu nie zbuduje,
na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą."
(Psalm 127,1)










83-000 Pruszcz Gdański
ul. Dobrowolskiego 11