Edziennik Librus

Poczta e-mail

 
 

Relacje z życia gimnazjum


W poniedziałek 13 października 2014r w naszej szkole odbył się uroczysty apel z okazji Dnia Edukacji Narodowej. Za organizację obchodów tego święta odpowiedzialna była klasa IV wraz ze swoim wychowawcą.
Po Mszy Świętej wszyscy uczniowie, nauczyciele i pracownicy szkoły udali się do specjalnie udekorowanej na ten dzień sali gimnastycznej w budynku przy ul. Chopina.
Akademię swoim występem otworzyli uczniowie klasy IV. W humorystyczny sposób zaprezentowali najnowsze trendy mody nauczycielskiej pod zabawnych hasłem „Z nami raźniej, z nami łatwiej, z nami wygodniej”. Dzieci we własnoręcznie przygotowanych kreacjach zademonstrowali  stroje m.in. dla nauczyciela matematyki, biologii (przyrody), historii, języka polskiego, nauczania początkowego, w-f, informatyki i bibliotekarza. Wesoły sposób prezentacji wprawił w dobry nastrój widzów oraz młodych artystów. Uśmiech gościł na twarzach wszystkich.
W dalszej części programu zaprezentowali się uczniowie klasy II gimnazjum. Swoim występem przenieśli nas w świat bogów starożytnej Grecji. Przedstawienie zostało w całości wyreżyserowane przez Marię Wereszko, która w umiejętny sposób wplątała w kontekst mityczny elementy współczesnych zachowań oraz dialogów.
Po zakończeniu części artystycznej uczniowie złożyli życzenia wszystkim pracownikom naszej szkoły wręczając piękne róże będące symbolem wdzięczności za trud nauczycieli włożony w ich pracę.
Pani Dyrektor Iwona Jakubek podziękowała wszystkim za przygotowanie akademii, wyróżniła również pracę Pani Doroty Jusiewicz-Sieczko oraz Pani Anny Bokwy.
Uroczystość przebiegała w miłej i radosnej atmosferze.

W poniedziałek, 20 października 2014 roku, po mszy św. uczniowie KSN wzięli udział w spotkaniu z misjonarzem pracującym w Urugwaju. Całe spotkanie trwało 45 minut.
Zakonnik bardzo ciekawie opowiadał o kulturze oraz o zwyczajach panujących w Urugwaju.
Jedną z ciekawostek były naczynia codziennego użytku, wykonane z egzotycznych drzew. W jednym z naczyń zakonnik, zaparzył nam herbatę, mało znaną u nas ale bardzo popularną w Ameryce Południowej- "Yerba Mate".
Osobiście próbowałem tej herbaty i powiem, że smakuje jak, zwykła mocna herbata. Opowiadał nam o tym , że kiedy odmówi sie poczęstowania nią, jest to obraza. Oczywiście wybacza sie turystom, którzy nie znają tego obyczaju. W tamtym regionie panuje bieda, wiec ta herbata nie tylko jest tradycją ale też rodzajem posiłku. Kobiety słodzą wodę, którą potem zalewają herbatę. Natomiast mężczyźni piją gorzką. Dowiedzieliśmy się, że Urugwaj posiada 3,5 mln mieszkańców w tym, 1,5 mln z nich to osoby bardzo bogate. Nie wszystkie dzieci w Urugwaju chodzą do szkoły, zamiast tego pracują na roli lub pomagają starszym osobom.  Z ciekawostek -  w Urugwaju wymyślono tango, a dawno temu, w czasach prekolumbijskich teren Urugwaju zamieszkiwali Indianie nazywani "Charrua". Według mnie spotkanie z zakonnikiem było bardzo ciekawe i pouczające, mam nadzieję że będziemy mieli w szkole więcej takich spotkań. Na koniec pomodliliśmy się po hiszpańsku!
Jasiek, Daniel, Mateusz, kl. IIIg

       Jak co roku, w trzeci tydzień września, miał miejsce finał akcji Sprzątanie Świata, w tym roku odbywającej się pod hasłem: Turysto! Szanuj środowisko!.
Nasi uczniowie (z klas 4-6 i gimnazjum) w ramach akcji w poniedziałek 22 września przygotowywali komiksy pt. Turysta sprząta świat. Następnie jury wybrało najlepszą pracę w kategorii szkoła podstawowa i gimnazjum, a także sama publiczność mogła przyznać swoją nagrodę.
W kategorii klas 4-6 zwyciężyła klasa VIb. Najlepszą pracą w gimnazjum wykonała klasa I gimnazjum, zaś nagroda publiczności przypadła klasie III gimnazjum.
Mamy nadzieję, że chwila zastanowienia nad koniecznością dbania o środowisko wzbudzi w uczniach postawy proekologiczne.

12 października klasa III G, razem z klasą III A i III B ze szkoły w Rotmance, była w sądzie na rozprawie karnej. Dotyczyła ona pobicia, poparzenia II stopnia, napadu z bronią w ręku, kradzieży, włamania; ogółem 150-180 wykroczeń. Według jednego z obserwatorów - Łukasza, dzisiejszy proces był nudny, gdyż ogółem, trwał od 17 lat. Mimo, że oskarżony się nie stawił z powodów zdrowotnych, zezwolił na prowadzenie rozprawy. Sędzia na początku wyjaśnił jak to wszystko działa i oficjalnie zaczął się proces. Świadek cały czas odpowiadał, że "nic nie pamięta", że "prawdopodobnie tak było/nie było" etc. Wyszliśmy po około2h, rozprawa się jeszcze nie skończyła a już każdy był zmęczony.